Poradnik kierowcy: Fotoradary i inne czary

Dzisiejszy odcinek dotyczy nie tylko fotoradarów – chcę Wam przybliżyć również te mniej znane przyrządy za pomocą których Wielki Brat Ruchu Drogowego czyha na portfele niesfornych kierowców oraz konsekwencje, które mogą nas spotkać jeśli coś zbroimy. 

Skye Bridge

Fotoradar to jeden z ulubionych tematów do narzekania brytyjskich kierowców. W odróżnieniu jednak od Polski, tu fotoradary nie mogą być ukryte. Najczęściej spotykamy je w postaci odblaskowo pomalowanych skrzynek przy drodze, czasem w specjalnie oznakowanych furgonetkach. Nawet „tajniackie” samochody z wideo-rejestratorami nie mogą działać bez ostrzeżenia – stąd spotykane często znaki „Police unmarked cars operating” – informujące, ze wkraczamy na teren działania nieoznakowanych radiowozów.

Jednak fotoradar to nie jedyny technologiczny wróg pirata drogowego. Oprócz automatycznych prędkościomierzy możemy spotkać przy drogach zielone lub niebieskie kamery. Choć nie mierzą one prędkości mogą także przyczynić się do ulżenia naszym kieszeniom jeżeli zarejestrują inne popełniane przez nas wykroczenie – takie jak wyprzedzanie w niebezpiecznym miejscu czy wymuszenie pierwszeństwa. Często też obserwujący przez nie ruch drogowy operator w centrum dowodzenia może „polecić” niebezpiecznego kierowcę znajdującym się w pobliżu radiowozom. Kolejną „magiczną skrzyneczką” są aparaty fotograficzne lub wręcz kamery filmowe zestrojone z sygnalizacją świetlną, upamiętniające przejazdy na „ciemnopomarańczowym”. W wyrafinowane urządzenia techniczne wyposażone są także niektóre radiowozy, które odczytują numery rejestracyjne mijanych pojazdów i na bieżąco sprawdzają w bazie danych ważność przeglądu, ubezpieczenie czy opłacenie podatku drogowego. Wszystko to dzieje się „automagicznie”, lecz w przypadku wykrycia jakichś nieprawidłowości załoga radiowozu jest o tym informowana i podejmuje dalsze działania.

Jak widać, śledzeni jesteśmy na każdym kroku. A co się dzieje jak już nas złapią?

Najczęstszym przypadkiem jest otrzymanie listu od lokalnej organizacji zajmującej się fotoradarami (Safety Partnership). W liście tym zwykle jest informacja kiedy popełniliśmy wykroczenie oraz propozycja dobrowolnego poddania się uproszczonej procedurze przyjęcia kary – do tego potrzebować będziemy prawa jazdy z tzw. british counterpart – dodatkowym dokumentem na którym wpisuje się punkty karne i ew. wykroczenia. W przypadku gdy odmówimy, lub gdy mamy tylko polskie prawo jazdy, będziemy mieli rozprawę w sądzie. Podobnie będzie, jeżeli odmówimy przyjęcia mandatu wystawionego nam przez policjanta.

Natomiast kompletnie innej procedury możemy się spodziewać gdy przyłapani zostaniemy na jeździe pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Szczególnie to pierwsze dość często zdarza się naszym rodakom pomimo że dopuszczalny poziom jest czterokrotnie wyższy niż w Polsce – 0.8 promila we krwi czyli ponad 35mg w 100 ml wydychanego powietrza. Jeżeli w wyniku „dmuchania w balonik” podczas kontroli drogowej urządzenie wskaże, że mamy za wysoki poziom alkoholu, zostaniemy zatrzymani przez policję i przewiezieni na najbliższy komisariat wyposażony w dużo bardziej dokładne urządzenie. Tu ponownie będziemy musieli dostarczyć dwóch próbek oddechu, które zostaną zbadane przez maszynę. Próbka z wyższą zawartością alkoholu zostanie odrzucona a jeżeli niższa wskaże na przekroczenie przez nas legalnego limitu, zostaną nam przedstawione zarzuty i wyznaczony termin wizyty w sądzie.

Warto także wiedzieć, że można mieć problemy za wykonywanie czynności, które nie są wprost zakazane przez kodeks drogowy. Jeżeli np. w czasie jazdy przeglądamy mapę albo jemy gorące jedzenie podczas wykonywania skomplikowanych manewrów możemy odpowiadać za nieostrożną, a w skrajnych przypadkach nawet niebezpieczną jazdę. Mając w papierach problem z niebezpieczną jazdą lub z jazdą po wpływie możemy zapomnieć o pracy kierowcy czy tanim ubezpieczeniu pojazdu nawet po upływie okresu w którym będziemy pozbawieni prawa jazdy w ogóle.


 

Tekst ukazał sie (w dwóch częściach) w miesięczniku Scotland.pl w 2009 roku. 

Comments

comments