Jest taki stereotyp wąsatego Janusza, polskiego biznesmena, który tylko cwaniakuje i kombinuje jakby tu nie płacić podatków. Jest to stereotyp niesprawiedliwy – nie tylko krzywdzący dla wielu wąsatych Januszy, ale również dlatego, że prawdziwe przewały robi się na tych najwyższych poziomach biznesów.
Ale co do jednego się chyba zgadzamy: Brzydko jest niepłacić podatków. Ci którzy płacą za mało podatków powinni ponieść karę. I od tego są odpowiednie służby.
A co jeśli ktoś płaci za dużo podatków? Czy wtedy dostanie nagrodę za bycie przykładnym obywatelem? Otóż nie.
Co więcej, może się zdarzyć, że służby szantażem będą wymuszać zapłacenie podatków czy składek, które się państwu nie należą. Dlaczego? A bo kontrolerka ma akurat jakieś normy do wyrobienia. Taką przygodę ma za sobą na przykład #Magda, która, choć stara się jak może aby być wobec państwa w porządku, z roku na rok ma o polskich urzędnikach ze skarbówki czy ZUS coraz gorsze zdanie.
W tym odcinku #Tomek miał okazję posłuchać jak wygląda w praktyce prowadzenie biznesu w warunkach, kiedy nigdy nic nie wiadomo, bo nie dość że prawo zmienia się jak w kalejdoskopie to jeszcze na koniec i tak jedna decyzja oparta o widzimisię urzędnika może położyć firmę na łopatki.
Zapraszamy!
Wspomniana przez Tomka akcja milionerów brytyjskich nawołujących do opodatkowania ich majątku
Słynny wrocławski znak – totem
W podkaście wykorzystano fragment ściezki dźwiękowej z filmu „Meet Joe Black”.




