Tymczasem w Absurdystanie 234

Jest w Polsce taki termin, który nie bardzo da się przełożyć na obce języki. To “tupolewizm”. Ukuto go po ujawnieniu przyczyn katastrofy w Smoleńsku przez badającą wypadek komisję (oczywiście tą prawdziwą, a nie tą szopkę Macierewicza). Termin pochodzi oczywiście od samolotu i określa sytuację w której lekceważenie zasad i procedur bezpieczeństwa w połączeniu z nastawieniem “ojtam ojtam, co złego się może stać” prowadzi do tego, że staje się coś złego. Pomimo tej strasznej katastrofy, którą PiS czci na comiesięcznych seansach podlizywania się Kaczyńskiemu na placu Piłsudskiego, najwyraźniej nikt nie wyciągnął z niej żadnych wniosków i tupolewizm ma się w Polsce lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. 

Kliknij TUTAJ aby przeczytać poprzedni odcinek cyklu.
Kliknij TUTAJ aby zobaczyć listę wszystkich dotychczasowych felietonów.

Podczas pikniku zorganizowanego przez rząd policyjny helikopter Black Hawk wzniósł się w powietrze z pola, na którym otaczał go tłum oczestników, następnie łamiąc wszelkie zasady bezpieczeństwa przeleciał bardzo nisko nad głowami uczestników  – w tym dzieci – aby za chwilę zahaczyć o przebiegającą nieopodal linię wysokiego napięcia, co zaowocowało wybuchem paniki. Na szczęście tym razem obyło się bez ofiar (choć rachunek za naprawę będzie bardzo drogi). Ale to bezmyślne zachowanie to tylko wierzchołek góry lodowej:

– po pierwsze, nie wiadomo co policyjny helikopter tam w ogóle robił. Na jakiej podstawie znalazł się on na pikniku który (o, ironio!) miał promować bezpieczeństwo a był de facto kolejnym przykładem na to, jak rządowe pieniądze wykorzystywane są do promowania PiS. Nie było żadnego prawnego lub operacyjnego powodu na wysłanie tam policyjnego śmigłowca.

– po drugie, nawet jakby śmigłowiec miał powód aby uczestniczyć w tej imprezie, to jeśli miał to być pokaz, to przecież nie można organizować pokazów lotów bez uzyskania zgody na nie z odpowiednich urzędów zajmujących się lotnictwem. A jeśli robienie wygibasów nad głowami widzów nie jest “pokazem lotniczym” to ja nie wiem co jest.

– z trzejciej jednak strony, jeśli to miał być pokaz lotniczy, to na pewno nie był, bo na pokazach lotniczych zabronione jest latanie nad głowami publiczności lub w pobliżu linii wysokiego napięcia.

– a już wisienką na torcie jest to, że na pokładzie śmigłowca znajdował się szef szkolenia lotniczego policji. Człowiek, który wczesniej był pilotem wojskowym, ale już nie jest po tym, jak rozbił śmigłowiec i spowodował śmierć jednego ze swoich kolegów. Został za to skazany na karę więzienia w zawieszeniu ponieważ komisja badania wypadków ustaliła, że zignorował procedury (co za niespodzianka!) i leciał za nisko, przez co rozbił się o drzewa (skąd my to znamy?)

Zgaduję, że piknik okazał się sukcesem i Polacy czują się teraz bezpieczni jak nigdy, wiedząc, jaką odpowiedzialnością wykazują się podwładni kretyna który pierdolnął sobie z granatnika w swoim gabinecie. Szczególnie jeszcze, kiedy okazało się, że policjant z wydziału zajmującego się transgraniczną przestępczoscią jest jednym z zatrzymanych w sprawie niedawnego sabotażu na kolei gdzie przy użyciu sygnału Radio Stop zatrzymywano pociągi i grano przez radiostacje przemówienia Putina i hymn Rosji (co samo w sobie nie było tak niebezpieczne, jak to niektóre media przedstawiały, istotą systemu jest zatrzymanie pociągów ZANIM dojdzie do niebezpieczeństwa, więc jedyną uciążliwością były opoźnienia, od czego raczej nikt nie umiera, bo jeśli – jak pisał na Twitterze Sergiej Sumienny – od opóźnień pociągów faktycznie umierali by ludzie, to PKP byłoby odpowiedzialne za totalną zagładę narodu polskiego…

Wybory są za mniej niż miesiąc, a PiS ma naprawdę wiele problemów na głowie. Najnowszym skandalem jest afera wizowa. Okazało się, że nie tylko wbrew swojej anty-imigranckiej narracji PiS przyznał najwięcej wiz w historii, i to głównie ludziom z krajów Afryki i świata Islamu, którymi tak chętnie straszą w swojej propagandzie – to jeszcze tysiące tych wiz zostało przyznane za łapówki. To jest pożar, który trudno im będzie ugasić, szczególnie, że liczby są kosmiczne. Wedłig doniesień ta partia, strasząca nas nielegalnymi imigrantami z krajów islamskich sprzedała nawet do 350 000 wiz po nawet 5000 dolarów za sztukę ludziom z bliskego Wschodu, Azji czy Afryki. Był to biznes na naprawdę wielką skalę, internet pełen jest ogłoszeń pośredników oferujących polskie wizy, a jak komuś mało, to nawet na google streetview można obejrzeć tłumy stojące pod polskimi ambasadami – na przykład w Nigerii – których próżno szukać na przykład pod ambasadą Czech czy Niemiec.

Nie tylko proces uzyskiwania wiz outsorce’owano do firm prywatnych, ale – według informatorów – sam minister Wawrzyk dostarczał pracownikom placówek dyplomatycznych listy osób, które mają wizę otrzymać.  Gazeta Wyborcza opisuje na przykład jak z jego pomocą grupa ludzi z Indii starała się o wielokrotną wizę do Schengen udając filmowców z Bollywood – tylko po to, aby na podstawie tej wizy móc dostać się do Meksyku, skąd mieli następnie być przeszmuglowani do USA.

PiS, jak to PiS, najpierw mówi, że to wszystko kłamstwa, potem zdymisjonował Wawrzyka (za co? Za bycie ofiarą pomówień?). Wawrzyk znalazł się w szpitalu, wedle niepotwierdzonych doniesień po próbie samobójczej albo ataku. Nie wiemy, bo nie można go przesłuchać ze względu na stan jego zdrowia. To dość ciekawe, bo w przeszłości policja nie miała problemu z przesłuchiwaniem kobiety w trakcie porodu czy stawiania zarzutów nieprzytomnemu Giertychowi…

Tymczasem okazuje się, że rząd zaprzeczając że miał na ten temat jakąkolwiek wiedzę – kłamał. Służby specjalne USA alarmowały nas o tym procederze już rok temu. Ale najwyraźniej pieniądze pachniały zbyt mocno aby cokolwiek z tym zrobić (a to przy optymistycznym założeniu, że Morawiecki z Kaczyńskim naprawdę dowiedzieli się o tym dopiero od Amerykanów).

Cały ten skandal jest jeszcze bardziej odrażający jeśli pamietamy o tym, jak traktowani są uchodźcy na granicy z Białorusią. Bici, nielegalnie wywożeni do lasu, stracili jakąkolwiek wiarę, że mogą być humanitarnie potraktowani przez polskie służby. Dziesiątki zwłok znaleziono już w lesie a do dziś potwierdzono  śmierć co namniej kilkudziesięciu osób. A za co? Ich całym grzechem jest, że dali łapówkę, żeby dostać się na Zachód Białorusinom a nie Polakom?

A nawet ci, którym udało się uzyskać w Polsce jakąś protekcję, są zamknięci w ośrodkach i traktowani tak źle, że w jednym z takich ośrodków rozpoczął się strajk głodowy w proteście przeciwko niedożywieniu, poniżaniu i biciu przez strażników. I tak to jest z tym PiSem, mających usta pełne wzniosłych słów o tym, jak to nie są ostoją chrześcijańskiej wartości, a jednocześnie nie mający problemu z traktowaniem ludzi gorzej niż zwierzęta jeśli akurat nie zapłacili im 5000 dolarów za wizę. Ja tam nie jestem ekspertem, ale nie tak nauczał Jezus, prawda?

Ale oczywiście winni już wkrótce staną przed obliczem sądu. Winni “obrażania polskiego munduru” oczywiście. Wielu z krytyków nieludzkiego zachowania żołnierzy i funkcjonariuszy Straży Granicznej miało już problemy z prawem – ostatnio dołączył do nich aktor Piotr Zelt za swoje słowa “Pani ‘rzecznik’ Straży Granicznej, twarz bestialskich, bandyckich standardów państwa PiS”. Tymczasem to przecież prawda, kłamiąca na potęgę rzeczniczka Straży Granicznej (że przypomnę tylko sytuację z wywiezionymi do lasu dziećmi z Michałowa) raczej się specjalnie nie zmieniła od kiedy zablokowała mnie na Twitterze (bo od tego czasu nie mogę czytać co pisze oficjalne konto Straży Granicznej, co czyni go trzecią państwową instytucją która mnie zablokowała – po Ambasadzie Rosji w Londynie i Rosyjskim MSZ). Jak widać łączą ich te same standardy. Ale to podobno my, krytycy nieludzkiego traktowania uchodźców na granicy jesteśmy agentami Putina.

Najgorszą jednak dla PiS sprawą jest to, że ci, którzy płacili za polskie wizy wcale nie zamierzali zostawać w Polsce. Plan był taki, żeby nachapać się kasy a “problem” migracji puścić dlaej na Zachód. Tylko, że te docelowe kraje wcale nie są z tego zadowolone – oni przyjmują wystarczającą ilość migrantów – i to legalnie. Może się więc skończyć tym, że ci, którzy wjechali na przykład do Niemiec na podstawie lewej wizy wystawionej przez Polskę za łapówkę zostaną odesłani z powrotem do nas. W ten sposób ziści się najgorszy koszmar PiS, którym od miesięcy straszą wyborców: Europa będzie wysyłać do Polski tysiące nielegalnych migrantów z krajów Muzułmańskich. Tylko, że będziemy to zawdzięczać nie Brukseli, a chciwym kryminalistom z PiS.

To tylko wisienka na torcie do fiaska z referendum. Wedle nowej, świeckiej tradycji, strona spodziewająca się przegrać wybory wymyśla w ostatniej chwili napisane na kolanie referendum (pozdrawiam Bronisława Komorowskiego). Ale PiS poszedł o krok dalej, ich referdum będzie miało cztery pytania, a na wszystkie powinniśmy odpoweidzieć “NIE”. Z tą jednak różnicą, że na wszystkie te pytania jest już za późno.

Czy popierasz wyprzedaż majątku państwowego podmiotom zagranicznym, prowadzącą do utraty kontroli Polek i Polaków nad strategicznymi sektorami gospodarki?” – pytają? Cóż, jeśli nie popierasz, to trochę na to za późno. Rząd PiS właśnie sprzedał Saudom za grosze część Lotosu, aby umożliwić połączenie tego, co zostało z Orlenem, dając jeszcze więcej władzy swojemu oligarsze Danielowi Obajtkowi. Nie dość, że sprzedali tanio, to jeszcze bez żadnych zabezpieczeń więc jeśli Saudowie – którzy ostatnio coraz cieplej patrzą na Rosję – postanowią sprzedać swoje udziały w Lotosie Putinowi, nie będziemy z tym nic mogli zrobić.

Drugie pytanie brzmi: “Czy popierasz podniesienie wieku emerytalnego, w tym przywrócenie podwyższonego do 67 lat wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn?” I tu znowu, trochę po jabłkach, bo rząd Tuska opracował plan na doprowadzenie do podniesienia wieku emerytalnego, który rząd PiS po przejęciu władzy momentalnie utrącił. Oczywiście ani jedni, ani drudzy Polaków o zdanie nie pytali – jak sam Tusk ostatnio przyznał, nawet nie próbowali wytłumaczyć przyczyn takiej a nie innej decyzji. Więc możemy teraz iść na emeryturę wcześniej. Szczególnie kobiety. I to szczególnie kobiety na tej emeryturze i tak będą musiały pracować, bo nie będzie szans, żeby wyżyły z tego, co dostaną. A na ZUS nie ma co liczyć – budżet państwa i tak się sypie a inflacja rośnie – między innymi w wyniku pisowskiego rozdawnictwa. Więc na papierze wygląda to ładnie – nie dość, że na emeryturę można isć wcześniej, to jeszcze dostanie się trzynastą a może nawet czternastą. Tylko potem jak się pójdzie do sklepu i zobaczy ceny, to ma się to zderzenie z rzeczywistością.

Kolejne pytanie dotyczy kryzysu na granicy z Białorusią: “Czy popierasz likwidację bariery na granicy Rzeczypospolitej Polskiej z Republiką Białorusi?”. No, ja na przykład popieram. Co prawda bardziej popierałbym to, żeby jej nie budowano, ale wtedy akurat PiS nas o zdanie nie pytał. Ale dziś widzimy, że ta bariera i tak nie działa, więc widać, że mieliśmy rację.

Ostatnie pytanie to w świetle ostatnich wydarzeń dla PiSu totalna katastrofa: “Czy popierasz przyjęcie tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską?”. Cóż, po pierwsze, jeśli nawet UE udałoby się taki mechanizm uzgodnić, to jest jasne, że Polska, która przyjęła setki tysięcy uchodźców z Ukrainy byłaby z tego mechanizmu wyłączona. Po drugie, to by była relokacja uchodźców którym w innych państwach UE przyznano już ochronę międzynarodową, więc nie byliby to migranci nielegalni. Ale to i tak nie jest istotne, bo, jak już pisałem, w kwestii odesłania do Polski migrantów nielegalnie sprowadzonych do Europy przez PiSowski system korupcyjny na pewno nie będzie brane pod uwagę ilu uchodźców z Ukrainy przyjęliśmy uczciwie. Więć możecie sobie być za albo przeciw, ale ci nielegalni imigranci zapewne do nas przyjadą, za co należy podziękować PiS.

Większość ludzi jednak – wliczając w to część wyborców PiS – planuje referendum zbjokotować, więc to i tak nie ma większego znaczenia. Czemu więc PiS tak ostro się w to pcha zamiast po prostu wycofać się i udać, że sprawy nie było, jak to już nie raz robili w innych kwestiach?

Cóż, odpowiedźć jest prosta. Wszystkie te pytania dotyczą kwestii, z których PiS uczynił główne tematy swojej kampanii wyborczej. Dzięki temu będą mogli obchodzić limity wydatków na kampanię a nawet używać pieniędzy państwowych do promowania swoich kandydatów. Bo kto nam udowodni, że jak taki czy inny polityk PiS szczuje na uchodźców to robi to jako kandydat do parlamentu, a nie jako członek rządu prowadzący kampanię informacyjną przed referendum?

Wygląda na to, że PiS zdecydował się już porzucić nawet udawanie, że są uczciwą partią grającą według zasad. Wszystkie regulacje poszły za okno. Zrobią wszystko, żeby nie odcięto ich od kranika z publicznymi pieniędzmi, a w tym celu muszą pozostać przy władzy. Miejmy nadzieję, że akurat ten Tupolewizm zakończy się dla nich spektakularną katastrofą.


Tekst powstał dla portalu Britské Listy
Zdjęcie: YSSYguy at English Wikipedia, Creative Commons. 

Comments

comments

Dodaj komentarz