8Regularni odwiedzający mogli zauważyć, że ostatnio strona nie grzeszyła stabilnością. Nieregularni obserwujący zasubsrybowani na kanał RSS mogli właśnie zostać zasypani spamem z zaległymi postami. Już tłumaczę.
W ostatnich tygodniach trwały przenosiny na nowy serwer. Jako że orynski.eu wisi sobie grzecznościowo na serwerze mojego przyjaciela (wieczne i nieustanne dzięki, Łukasz!), odbywało się to w ramach wolnego czasu. W końcu jednak cała operacja zakończyła się sukcesem i mogłem wreszcie zasiąść do nadrobienia zaległości i zrobienia trochę porządku – w niektórych wpisach nie ładowały się ilustracje, a kilka najnowszych podkastów zwyczajnie nie ukazało się na stronie, bo czekałem aż ponownie nabierze stabilności.
Od teraz jednak wszystko już powinno być dobrze, i choć strona dalej wygląda jak wygląda (ja ją też robię po godzinach, korzystając z darmowych szablonów), to wreszcie można ją sobie wygodnie przeglądać bez konieczności borykania się z błędami będącymi wynikiem trwającej od kilku miesięcy przeprowadzki większego projektu, w którym orynski.eu zajmuje jedynie niewielki, malutki kącik.
Zapraszam więc, jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji, do wysłuchania zaległych podkastów, a w oczekiwaniu na nowe treści które, obiecuję, będą się teraz pojawiać nieco częściej, zachęcam do przeglądania przepastnych archiwów bloga.
Miłego weekendu wszystkim!
Ilustracja: Sergei Tokmakov, domena publiczna



