To były smutne dni…

Odszedł od nas Wielki człowiek – jeden z najwspanialszych Polaków, wielkich myślicieli, i przywódców, którzy wywarli największy pozytywny wpływ na świat w XX wieku. Papież. Przywódca Kościoła Katolickiego, jeden z najdłużej spełniających swoją posługę i robiący to w sposób odważny i mądry. Zwolennik rozmowy z myślącymi inaczej – pierwszy Papież, który przestąpił próg synagogi bodajże […]

Świat według studenta – historia kołem się toczy

Czas leci, praca, szkoła, praca, szkoła, czasem jakieś piwko z przyjaciółmi… I nawet nie ma człowiek czasu poczytać gazety. Ostatnio zajrzałem na chwilkę i włos się na głowie zjeżył: strażak, który stracił nogę w wypadku, który to wypadek miał miejsce, kiedy ten jechał do pożaru wadliwym niestabilnym wozem (nie zdziwiłbym się, gdyby wyszło na jaw, że […]

My, humaniści

Jestem w Makro. Dwie znane mi z widzenia studentki filologii polskiej zastanawiają się nad ceną telewizora. „699 zł + VAT – to ile to będzie? Kurcze… „. Po nieudanych obliczeniach odchodzą ze słowami: „Eee tam, chodź do Tesco. Nie musimy tego liczyć – jesteśmy humanistkami”. Według wikipedii, czyli internetowej skarbnicy mądrości, „humanizm koncentruje uwagę na sprawach […]

W służbie narodu

Zawsze byłem ciekaw, skąd biorą się ludzie w komisjach wyborczych. W USA przysięgli na przykład podobno są losowani. U nas słychać było o wyborach ławników ale jak dostać się do komisji? Zadzwoniłem do Majki, którą widziałem w komisji na poprzednich wyborach. “Nie ma sprawy” – mówiła – “jestem właśnie na imprezie z Grażyną. Ona ma […]

Majówka – masówka

Kilkadziesiąt pojazdów jedzie ulicą. Nadużywają sygnałów dźwiękowych, słychać wyzwiska gdy ktoś komuś zajechał drogę. Dojechawszy do świateł stają w kilku rzędach i czekają na zielone. Gdyby to były samochody pędzące 80-100 na godz. Legnicką byłoby to normalne. Ale to są rowerzyści jadący bocznymi ulicami – nieporównywalnie większe zagrożenie. Do tego stopnia, że trzeba wysłać za […]

Jestem głupszy?

Mam pecha nie być fanem Lyncha. A Wojna Polsko-Ruska…Masłowskiej była jedną z dwóch książek, których czytanie porzuciłem po kilkunastu stronach. Mam pecha nie być fanem Lyncha. Zagubioną autostradęodebrałem jako chaotyczny bełkot, a o Mulholand Drive nie mam wyrobionego zdania, bo zasnąłem w połowie. Jednak co zdarzy mi się przyznać do tego w towarzystwie, zaraz się zaczyna: […]