Tymczasem w Absurdystanie 27

Wydanie specjalne dla uczczenia LVI Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu w Kielcach. 


Kliknij tutaj aby przeczytać poprzedni odcinek serii

Kliknij tutaj aby przeglądać wszystkie dotychczasowe odcinki


Kiedyś Opole budziło emocje. To tutaj premiery miały jedne z największych polskich hitów, na przykład to tu właśnie po raz pierwszy Czesław Niemen wykonał swój przebój “Dziwny jest ten świat”. Przez pierwszych 50 lat festiwal w Opolu był jednym z najważniejszych wydarzeń w muzycznym życiu kraju. Nie odbył się tylko raz, kiedy odwołano go w 1982 roku z powodu Stanu Wojennego. W nowej Polsce festiwal jednak powoli zaczął tracić na znaczeniu. Publiczność zwracała się ku nowocześniejszym formułom takim jak np. trójmiejski Open’er. Także narodziny mediów komercyjnych całkowicie zmieniły muzyczny krajobraz. Opole nie było już jedynym flagowym festiwalem jedynej telewizji, pojawiły się takie wydarzenia jak Inwazja Mocy czy Sopot Hit Festiwal organizowany przez Polsat. W rezultacie Opole stało się raczej areną w której przebrzmiałe gwiazdy mogą jeszcze raz zajaśnieć swoim dawnym blaskiem, bo w epoce licznych talent show również dla młodych gwiazd festiwal nie jest już jedyną ścieżką do kariery.

Na szczęście mamy nowy rząd. Rząd Dobrej Zmiany, który obiecał, że Polska powstanie z kolan, ludzie będą żyli dostatniej a wszystko będzie tak, jak w starych, dobrych czasach. Częścią tego cwanego planu była przemiana mediów publicznych w tubę propagandową PiSu dzięki ciężkiej pracy usłużnego Jacka Kurskiego. Dziś wielu Polaków oglądając “Wiadomości” TVP może poczuć się jak w czasach swojej młodości, kiedy to propaganda lała się w ich kierunku z ekranu w postaci Dziennika Telewizyjnego. Niektórzy mówią wręcz, że Kurski prześcignął dawnych mistrzów i dziś jego TVP można porównywać śmiało z niedoścignionym wzorem w tej branży – mediami Korei Północnej.

Nic dziwnego, że również w kwestii Opola udało się nawet lepiej, niż ktokolwiek w PiS się spodziewał. Dzięki talentom Jacka Kurskiego, dziś znowu Opole jest na ustach wszystkich Polaków. Diabeł jednak tkwi w szczegółach…

Plany na tegoroczne Opole nie były niczym nadzwyczajnym. Benefis gwiazdy, która bawiła pokolenia Polaków, odkurzenie paru gwiazd z poprzedniej dekady, do tego paru artystów młodego pololenia… Tym razem najważniejszym wydarzeniem festiwalu miał być benefis Maryli Rodowicz, obchodzącej w tym roku 50-lecie swojej pracy scenicznej. Rodowicz swoją pozycję zawdzięcza nie tylko własnemu talentowi, ale również otwarciu na artystów młodszego pokolenia,  z którymi chętnie eksperymentuje. Maryla nie kręci przy tym nosem, i jeśli publiczność się tego domaga, nawiąże współpracę nawet z artystami Disco Polo, które przecież uznawane jest powszechnie za synonim złego gustu. Nie tym razem jednak – 50-lecie pracy twórczej obchodzi się tylko raz w życiu. Dlatego Maryla Rodowicz zaprosiła do wzięcia udziału w koncercie artystów, których wyjątkowo sobie ceni.

Niestety Jacek Kurski nie był zachwycony jej wwyborem. I akurat fakt, że jemu najwyraźniej podoba się Disco Polo (co można zobaczyć ok. drugiej minuty na tym filmie) nie jest tu najistotniejszy. Jak donoszą media, Jacek Kurski powiedział, że zaproszona przez Rodowicz Kayah wystąpi w opolu “po jego trupie”. Dlaczego? Dziwne pytanie: Kayah wystepowała na marszach KOD i brała udział w antyrządowych protestach.

W ramach solidarności z cenzurowaną koleżanką, z udziału w koncercie zrezygnowała także Kasia Nosowska. Sytuacja zaczynałą być niezręczna, ale jednym z licznych talentów Maryli Rodowicz, dzięki którym od pół wieku nieprzerwanie pełni funkcję pierwszej damy polskiej piosenki jest także umiejętność utrzymywania dobrych relacji z politykami wszelkich opcji. Dlatego artystka osobiście pofatygowała się do siedziby TVP aby wyjaśnić sprawę. Zgodziła się nawet wziąć udział w PR-owej ustawce, w której wraz z Jackiem Kurskim zapewniła, że o żadnej cenzurze mowy nie było i cała sprawa to jedno wielkie nieporozumienie:

No i kiedy wydawało się już, że kryzys został zażegnany, ktoś z PiS musiał palnąć, że Kayah i Nosowska wymyślają i histeryzują bez podou. Pojawiły się oczywiście insynuacje, jakoby były one zmanipulowane, a może nawet opłacone przez opozycję.

To był początek lawiny. Na początku Kayah i Nosowska ogłosiły, że nie pozwolą robić z siebie idiotek i do Opola nie pojadą. Wkrótce podążyli za nimi inni uczestnicy koncertu, konferansjer Artur Orzech a nawet reżyser koncertu. Piasek, który również w Opolu miał obchodzić swoje 25-lecie, także odwołał swój koncert. Cała lista gwiazd posypała się jak klocki domina, wycofali się praktycznie wszyscy od najmłodszych debiutantów po samą Marylę Rodowicz (która, jednakże, miała także tragedię rodzinną). Na koniec od festiwalu odcięło się samo miasto Opole.

Jacek Kurski oczywiście powiedział, że oskarżenia o cenzurę to kłamstwa i fake news. Oskarżył opozycję o to, że usiłuje zbić kapitał polityczny na śmierci matki Maryli Rodowicz. W tym samym wywiadzie jednak nie miał żadnych obiekcji aby próbować nabić sobie kilka punktów na plecach zmarłego właśnie Zbigniewa Wodeckiego, proponując aby benefis Rodowicz zastąpić koncertem piosenek tego artysty i to pomimo zdecydowanego sprzeciwu rodziny artysty oraz faktowi, że sam Wodecki odmówił udziału w Opolu już kilka miesięcy wcześniej.

Jacek Kurski udzielił wywiadu swojej własnej telewizji, zdecydowanie oskarżając prezydenta Opola o to, że dąży do zniszczenia festiwalu poprzez swoje haniebne działania. Zagroził, że spotka się on nie tylko z konsekwencjami politycznymi ale i finansowymi. Poinformował, że ma już kilka chętnych miast, które przejmą organizację festiwalu i szydził, że prezydent Opola jeszcze przyjdzie do niego żebrać o to, aby TVP powróciła z festiwalem do jego miasta. Co do samych artystów, wg. Kurskiego dołączyli oni do grona europejskich elit ludzi źle poinformowanych, zresztą według prezesa TVP skala bojkotu wcale nie jest taka duża. Tak naprawdę bierze w nim udział 18, no może 19 artystów, a pozostała setka to tylko ludzie, którzy nie potrafiąc odnieść sukcesu na niwie artystycznej podpinają się pod tą akcję w nadziei na zdobycie rozgłosu. Zamach na Opole to oczywiście kolejny furiacki atak wiadomych sił, które to siły nie mogą pogodzić się z tym, że w wyniku decyzji suwerena przy urnach wyborczych utraciły kontrolę nad tym wydarzeniem. A jak na wiadome siły przystało, próbują one zniszczyć wszystko, na czym nie mogą już kręcić lodow na boku lub w inny sposób wykorzystać do swoich niecnych celów. Atak na Opole jest wyjątkowo zajadły, ponieważ oszałamiająca oglądalność Sylwestra w Zakopanem pokazał, że tegoroczny festiwal byłby sukcesem nad sukcesy.

Zgodnie ze szkołą Goebbellsa Jacek Kurski nie omieszkał powtórzyć jeszcze kilka razy, że żadnej cenzury w Opolu nie ma. No chyba, że obrażane byłyby uczucia religijne. To oczywiście zupełnie inna sprawa. To wyjaśnia dlaczego jednym z nielicznych artystów nie mogącym pozwolić sobie na bojkot Opola był zespół Dr Misio, który wyleciał z koncertu ze swoją piosenką krytykującą Kościół Katolicki. Teledysk do tej piosenki, w której członkowie zespołu przebrani są w sutanny a Kościół pokazany jest jako zwykła maszynka do robienia pieniędzy, został uznany za “nieemisyjny”. W ukochanych czasach prezesa Kaczyńskiego, czyli w PRL, zapewne by to wystarczyło, dzisiaj na szczęście mamy Youtube, więc każdy może wyrobić sobie własne zdanie:  

Jedynym znaczącym artystą (poza Dr Misio, któremu zapis cenzorski na teledysk zapewnił oglądalność i rozpoznawalność o jakiej występując w Opolu mogliby tylko pomarzyć) który nie dołączył do bojkotu festiwalu jest Jan Pietrzak. Ten 80-letni były satyryk i kandydat na prezydenta RP przeżywa ostatnio prawdziwe zmartwychwstanie. Dzięki swoim wulgarnym tekstom o byłym prezydencie i jego rodzinie oraz członkach poprzedniego rządu stał się idolem PiS, który z chęcią obsypuje go nie tylko komplementami ale i żywą gotówką. Fundacja prowadzona przez jego żonę, które j celem jest krzewienie wartości patriotycznych w kulturze została beneficjentką grantów i dotacji w wysokości ok 500 000 zł, przyznanych przez kontrolowane przez państwo firmy i instytucje.  Pozostali Polacy do zachwytów nad Pietrzakiem raczej się nie dołączają, uważając, że od dawna nie udało mu się powiedzieć nic śmiesznego. Chcąc udowodnić, że się mylą, Pietrzak wyskoczył z tekstem, że Opole zostało odwołane, ponieważ miasto nie życzyło sobie aby w amfitearze występował Jan Pietrzak.

Co dalej z Opolem? Czy zostanie odwołane? Wygląda na to, że wręcz przeciwnie. Władze miasta już rozpoczęły negocjacje z partnerami innymi niż TVP dotyczące zorganizowania festiwalu w późniejszym terminie. Pojawiają się plotki, że 50-lecie Maryli Rodowicz będzie miało miejsce na scenach sopockiej Opery Leśnej. Gwiazda została także zaproszona przez Jerzego Owsiaka na festiwal Woodstock. Tymczasem TVP twierdzi, że LIV Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu odbędzie się w normalnym terminie, tylko w Kielcach. Pojawiły się już protesty mieszkańców oraz kabareciarzy – ci ostatni w tym samym czasie w kieleckim amfiteatrze corocznie organizują noc kabaretową.

Głównym jednak problemem, z jakim będzie musiał zmierzyć się Jacek Kurski, będzie znalezienie artystów chętnych do wystapienia na festiwalu w Opolu w Kielcach. Jak niemal w każdej dziedzinie ławka kadrowa PiS jest także i tu bardzo krótka, a w odróżnieniu od ciepłej posadki w państwowej firmie tu wierność i zdolności wazeliniarskie nie wystarczą: trzeba jednach chociaż trochę umieć śpiewać. Tymczasem największe hity na które liczyć może Opole po Dobrej Zmianie to chyba Andrzej Rosiewicz śpiewający “Wystarczą cztery Ziobra, by Polska była dobra”:  

czy jeden z największych hitów ulubionych artystów Radia Maryja: “Ojciec Tadeusz jak Prometeusz” w wykonaniu Kapeli znad Baryczy:

Ostatecznie można by odszukać szerzej nie znaną Emilię Golaszewską i poprosić ją o wykonanie hymnów na cześć prezydenta Dudy: 

Może to jednak nie wystarczyć. Wygląda więc na to, że LIV Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu w Kielcach w wersji Dobrej Zmiany zakończy się podobną katastrofą, jak pikniki Caritasu, którymi w zimie Antoni Macierewicz próbował dać odpór WOŚP.


Ten tekst opublikowano w portalu Britske Listy.
Fotografia: krysi@ [CC BY 3.0], via Wikimedia Commons

 

Comments

comments

3 Replies to “Tymczasem w Absurdystanie 27”

  1. […] Kliknij tutaj aby przeczytać poprzedni odcinek serii […]

  2. […] będzie obecny pan minister” – powiedziała tajemnicza kobieta. Jak widać Kayah zalazła PiSowi za skórę tak bardzo, że jest teraz Piosenkarką […]

  3. […] Polskiej Piosenki w Opolu. I to odbył się w Opolu a nie w Kielcach. Po całym tym zamieszaniu z artystami masowo odmawiającymi udziału w propagandowej imprezie Kurskiego, udało mu się jednak zgromadzić ich wystarczająco wielu, aby mieć co pokazać w telewizji. […]

Dodaj komentarz